1 listopada, Cmentarz Górczyński w Poznaniu, przy symbolicznym nagrobku Kazimierza Nowaka. Podchodzi para z dzieckiem, w siatce foliowej brzęczą obijające się o siebie szklane znicze.
– A na Nowaka mamy? – pyta ojciec.
– Maaamy – odpowiada z uśmiechem córeczka i już po chwili kolejny znicz płonie.
piękne!w opolu tez płonie kazikowy znicz..
„umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią się im płaci”w.szymborska
Hmmmmm… a do mnie napisał Maciej Pastwa:
Dziś jak chyba większość ja również wybrałem się na cmentarze. Odwiedziłem rodzinę i znajomych, by w końcu zajrzeć do Kazika na Górczynie. Idąc w stronę Kazikowego kamienia ujrzałem rodzinkę wpatrując się w głaz. Wielu przechodniów zatrzymywało się przy pomniku. W pewnym momencie zatrzymał się pan z córka. Jej brakowało kilku zębów więc wiek oceniam na około 8 lat. Spytał czy wiesz kto to jest? Tak! – odparła. No kto? Wtedy na jej buzi pojawił się szeroki uśmiech i głośnio powiedziała: AFRYKA KAZIKA!
To był piękny widok.