Aktualnie oglądasz kategorię: Publikacje
Będąc pod silnym wpływem psychozy malarycznej, która została wytworzona przez poprzedzającą nasz etap ekipę Angola 1, której członkowie prawie wszyscy „w krytycznym momencie” mieli malarię postanowiliśmy pogłębić temat tej choroby i przyczyn jej powstawania. W Polsce słowo malaria kojarzy się nam przede wszystkim z chorobą śmiertelną, nieuleczalną i przewlekłą. Dodatkowo malaria mogła...
Dawno temu okrutny król Huambo Kalunga zajadał się mięsem swoich krewnych. Ale klątwa nad nieszczęsną angolską ziemią spotęgowała się całkiem niedawno, w czasie najdłuższej wojny Afryki, kiedy sąsiad zwrócił się przeciw sąsiadowi, a znajomy mordował znajomego.
Ksiądz Agostinho Ribeiro Loureiro, Portugalczyk, od 47 lat w Angoli, wracał furgonetką na parafię w Chinguar. Po lewej stronie drogi...
W portalu (op. cit.,) ukazał się interesujący artykuł o dzieciach uczących się w szkołach na misjach katolickich w Namibii autorstwa uczestniczki 12. etapu Afryki Nowaka, Julii Marchlewicz, ze zdjęciami również Konrada Pędziwiatra i Joanny Rutkowskiej....
Wspomnienie kulinarne Zimbabwe
Zimbabwe – kraj, w którym niemal wszystko inne jest niż w Polsce. Kraj, w którym słońce świeci na północy i gdzie ani Gwiazdy Północnej, ni Wielkiego Wozu w nocy się nie ujrzy, lecz Syriusza, bądź też Krzyż Południa. Kraj, gdzie ludzie czarny maja kolor skóry, gdzie samochód lewą jedzie stroną jezdni i gdzie czerwiec zimę rozpoczyna. W kraju tymże –...
Jutro początek roku szkolnego, więc wiadomość jak najbardziej na czasie: z przyjemnością informujemy, że w książce pt. “Zapraszam na słówko”, antologii tekstów kultury dla klasy szóstej przygotowanej przez Piotra Zbróga i Małgorzatę Jas oraz wydawnictwo MAC Edukacja, znalazł się artykuł Sylwii Wilczak poświęcony Kazimierzowi Nowakowi i jego podróży.
O zapomnianym przez dziesiątki...
Podczas wyprawy używamy kamery POV 1.5, w którą wyposażyła nas firma PlayExtreme. Urządzenie składa się z jednostki centralnej i kabla zakończonego obiektywem. Dodatkowo w komplecie z kamerą znajduje się zestaw rzepów, zipów i klipsów oraz pilot.
Kamera przeznaczona jest do rejestracji różnego rodzaju aktywności, szczególnie tej, w której znaczenie ma dynamika.
Możliwości montażu POV 1.5 na...
Zacznę od tego, że na Saharę najlepiej wybrać się zimą, czyli w miesiącach listopad – grudzień – styczeń. Wcześniej panują tu upały nie do zniesienia (szczególnie na rowerze), a wczesną wiosną zaczynają się burze piaskowe, powodowane przez słynny wiatr gibli.
Zimą w ciągu dnia na pustyni temperatura jest całkiem przyjemna, waha się w zakresie 20–30 st. Odczuwanie ciepła zależy w dużej...
Jest wczesne popołudnie, przerwa obiadowa. Skwar. Po posiłku leżymy z pełnymi brzuchami w cieniu akacji, korzystając z kwadransa, który nam pozostał do końca przerwy. Każdy z nas, zmęczony kilkugodzinną jazdą po żwirze i kamieniach, najchętniej wziąłby teraz chłodny prysznic i wyciągnął się wygodnie na kanapie i obejrzał coś ciekawego w telewizji, np. jakiś film przyrodniczy – dajmy na...
Największym problemem dla roweru jest piasek. Piaszczyste nawierzchnie są tutaj jednak zróżnicowane. Po prawdziwych wydmach w zasadzie jeździć się nie da, choć na I etapie zdarzało nam się wielokrotnie zjeżdżać z wielkiej wydmy. Musi to być stok po stronie nawietrznej, gdzie piasek jest bardziej zbity i tworzy nawierzchnię wystarczająco twardą, aby utrzymać cyklistę na nieobciążonym sakwami...
W wielu fragmentach reportaży nasz bohater opisuje zwyczaj spania na gorącym podłożu pustynnym. Sposób ten w pasie podzwrotnikowym jest znany od tysięcy lat, gdy karawany obciążone wszelakimi dobrami przemierzały niezmierzone szlaki. Taki na przykład zmęczony, ziewający Tuareg zasypywał żar z ogniska, kładł wielbłądzią skórę i zasypiał nie obawiając się odmrożeń czy kataru. Noce na Saharze...
Tam, gdzie wielbłądy szczekają doniośle,
gdzie starszyzna wioski zapomniała o wiośnie,
gdzie piasek Sahary to główna przyprawa,
dostęp do Internetu to trudna sprawa.
Podchodzisz – o, proszę, kafejka!
Witają cię w progu: „Salam Alejkum”.
Już siadasz do kompa, chwytasz za myszę,
już twoje krzesło lekko się kołysze,
już widzisz „enter” i „alt + F4”,
gdy nagle krzyczysz: cztery...
Ci, którzy poznali inne kraje północnej czy zachodniej Afryki, odwiedzając Libię, dostrzegą kilka istotnych różnic. Tutejsi mieszkańcy inaczej reagują na widok przybysza ze świata Zachodu. Przechadzając się po Trypolisie, czujemy się zupełnie swobodnie, nikt nas nie zaczepia, nie zagaduje, nikt nie próbuje nam czegoś sprzedać. Owszem, napotykając białych rowerzystów objuczonych żółtymi...