Piter brawa za przygotowania przedwyprawowe.
Przepięknie dobierasz cytaty Nowakowe. Faktycznie czyta się Twoje teksty jak gotową książkę.
No i jest nasze wyprawowe przesłanie – Kazik to był TYTAN.
Agnieszka tymczasem walczy z przestrzenią afrykańską (upsssssssssss, kapeć, tsssssssssss, flaczek, puuuuuuuch, guma) tak zajadle, że widzi w buszu bizony. No i ja jej się wcale nie dziwię. Nie dziwiłbym się również czytając o jednorożcach, pegazach i niedźwiedziach polarnych. Tzw. “haluny” to przecież zjawisko całkiem normalne, przy tak potwornym wydatkowaniu energii jakie się odbywa podczas rowerowania przez Czarny Ląd.
A przecież Agnieszka jedzie już drugą turę !!! Gromkie brawka dla Pani Agi !!! Który to już tydzień 5 czy 6?
Czyta się Wasze relacje jak najlepszą książkę, proszę tak dalej. Agnieszko mam nadzieję,że troszeczkę tęskniesz za “zambejczykami”..Powodzenia dla całej ekipy, nie dajcie się pożreć
hmmm….za bizony mam 3 naszynach z przyrody…przyjmijmy ze totakie ….afrykanskie muszki…obiecuje sie poprawic!!!
Hmm.. a czy wy wzorem Nowaka macie ze sobą jakąś broń dajmy na to palną?
Dziękujemy za piękne opisy afrykańskich smaczków!! Pozdrawiamy całą Waszą ekipę!
No i pieknie! rozkręca się … no to wypieki na twarz i czekamy na rozwój wydarzeń:D
Piter brawa za przygotowania przedwyprawowe.
Przepięknie dobierasz cytaty Nowakowe. Faktycznie czyta się Twoje teksty jak gotową książkę.
No i jest nasze wyprawowe przesłanie – Kazik to był TYTAN.
Agnieszka tymczasem walczy z przestrzenią afrykańską (upsssssssssss, kapeć, tsssssssssss, flaczek, puuuuuuuch, guma) tak zajadle, że widzi w buszu bizony. No i ja jej się wcale nie dziwię. Nie dziwiłbym się również czytając o jednorożcach, pegazach i niedźwiedziach polarnych. Tzw. “haluny” to przecież zjawisko całkiem normalne, przy tak potwornym wydatkowaniu energii jakie się odbywa podczas rowerowania przez Czarny Ląd.
A przecież Agnieszka jedzie już drugą turę !!! Gromkie brawka dla Pani Agi !!! Który to już tydzień 5 czy 6?
“Bizony” w parku Hwange?!
Pozdrawiam!!! Ł.
Czyta się Wasze relacje jak najlepszą książkę, proszę tak dalej. Agnieszko mam nadzieję,że troszeczkę tęskniesz za “zambejczykami”..Powodzenia dla całej ekipy, nie dajcie się pożreć