czerwone wino, tak Nowak też w relacjach z Angoli wspominał czerwone portugalskie wino… o ile pamietam, zgłaszali sie nawet tacy, którzy w ramach uczestnictwa w sztafecie “śladem Nowaka” deklarowali, że chętnie zdegustują butelkę czerwonego wina – tego samego rocznika, który sączył Nowak w Nowej Lizbonie Pozdrawiam!!! Łukasz PS. bardzo fajna relacja, Mirek!
[...] sam red. Miroslaw Wlekły, zapalony “nowakoman” brał udział w sztafecie Afryka Nowaka w Angoli, i latem tego roku na trasie Boruszyn – [...]
czerwone wino, tak Nowak też w relacjach z Angoli wspominał czerwone portugalskie wino… o ile pamietam, zgłaszali sie nawet tacy, którzy w ramach uczestnictwa w sztafecie “śladem Nowaka” deklarowali, że chętnie zdegustują butelkę czerwonego wina – tego samego rocznika, który sączył Nowak w Nowej Lizbonie
Pozdrawiam!!! Łukasz PS. bardzo fajna relacja, Mirek!
Az zatesknilam do tego makaronu z “pedigripalem”…:-)