Przeczytalem sporo Twoich relacji z 10 odcinka trasy Afryka Nowaka i jestem dosc mocno rozczarowany tym co piszesz. Sponsorstwo i pomoc przy tego typu imprezach polega nie tylko na pokazaniu na stronie internetowe kompletnie nieczytelnego logo firmy Safpol Safaris (nawet bez linku do naszej strony internetowej), ale rowniez na wymienieniu tej firmy w opisach tego co sie robilo w Johannesburgu. A byliscie dzieki naszej rekomendacji wspaniale podjeci przez johannesburska Polonie. Piszesz o jakichs farmerach, ktporzy pozwolili Wam rozbic namioty w ogrodku i innych napotkanych przypadkowo ludziach, ktorym ta wzmianka do niczego nie jest potrzebna, a Safpol Safaris, ktory dal Wam dach nad glowa (8 osob przez kilka dni), zorganizowal spotkanie z Polonia w Johannesburgu i w Kapsztadzie nie jest wogole wymieniany.
Pomijam juz pewna uczciwosc umowy ustnej, ktorej moglbym sie spodzewac , ale w tym co piszesz mijasz sie nawet z idea Kazimierza Nowaka, ktory poza opisem wlasnych odczuc w spotkaniu z Afryka duzo czasu poswiecal Polakom tu mieszkajacym, Ty natomiast piszesz duzo o roznych aspektach afrykanskich co robilo lepiej juz wielu polskich podroznikow, a omijasz to co ciekawi wielu z moich klientow, turystow polskich i na pewno tez czytelnikow Twoich artykulow na internecie, a sa to losy Polakow w Afryce.
Twoje artykuly sa przez to nie wystarczajaco ciekawe i nie masz komentarzy na zadnej ze stron internetowych, na ktorych je widzialem.
Czytalem spostrzezenia z wizyty w Johannesburgu i przyjecia Ciebie oraz calej Twojej i poprzedniej zmiany sztafety przez Polonie Johannesburga w gazetce johannesburskiej, ale to my tutaj wiemy i niewiele to nam pomaga. Chodzi o to zeby wiedzieli o tym ci co czytaja internetowe opisy Waszej podrozy, bo nikt o nas zbyt duzo nie wie, a szkoda. Wy zas majac szanse opisania rowniez o Polakach w RPA piszecie standardowe schematy o Afryce, ktre nie pobudzaja czytelnikow nawet do jednego komentarza.
Ja oczywiscie jestm w sytuacji gdzie domagam sie wykonania umowy z Waszej strony w formie reklamy firmy Safpol Safaris w zamian za pomoc ktora obiecalem i wywiazalem sie z niej wraz ze znajomymi z Johannesburga. Prosze o umieszczenie czytelnego logo naszej firmy wraz z adresem mailowym i telefonem.
Ale pomijajac ten fakt wydaje mi sie, ze zwykla solidarnosc narodowa, ktorej tak tragicznie brakuje nam na swiecie, oraz nasladowanie wzoru Kazimierza Nowaka, ktory duzo miejsca poswiecil napotykanym Polakom, Wasze relacje bylyby duzo bardziej ciekawe niz tylko standardowe opisywanie napotkanych murzynkow w Afryce.
Mysle, ze jszcze uda sie wplesc w zamieszczone juz opisy troche o Poloni w RPA bo jest to tez czesc historii Polski i na pewno warta wspomnienia.
Pozdrawiam
Piotr Plebankeiwicz
Safpol Safaris
Johannesburg, South Africa
Hello Elizo
Przeczytalem sporo Twoich relacji z 10 odcinka trasy Afryka Nowaka i jestem dosc mocno rozczarowany tym co piszesz. Sponsorstwo i pomoc przy tego typu imprezach polega nie tylko na pokazaniu na stronie internetowe kompletnie nieczytelnego logo firmy Safpol Safaris (nawet bez linku do naszej strony internetowej), ale rowniez na wymienieniu tej firmy w opisach tego co sie robilo w Johannesburgu. A byliscie dzieki naszej rekomendacji wspaniale podjeci przez johannesburska Polonie. Piszesz o jakichs farmerach, ktporzy pozwolili Wam rozbic namioty w ogrodku i innych napotkanych przypadkowo ludziach, ktorym ta wzmianka do niczego nie jest potrzebna, a Safpol Safaris, ktory dal Wam dach nad glowa (8 osob przez kilka dni), zorganizowal spotkanie z Polonia w Johannesburgu i w Kapsztadzie nie jest wogole wymieniany.
Pomijam juz pewna uczciwosc umowy ustnej, ktorej moglbym sie spodzewac , ale w tym co piszesz mijasz sie nawet z idea Kazimierza Nowaka, ktory poza opisem wlasnych odczuc w spotkaniu z Afryka duzo czasu poswiecal Polakom tu mieszkajacym, Ty natomiast piszesz duzo o roznych aspektach afrykanskich co robilo lepiej juz wielu polskich podroznikow, a omijasz to co ciekawi wielu z moich klientow, turystow polskich i na pewno tez czytelnikow Twoich artykulow na internecie, a sa to losy Polakow w Afryce.
Twoje artykuly sa przez to nie wystarczajaco ciekawe i nie masz komentarzy na zadnej ze stron internetowych, na ktorych je widzialem.
Czytalem spostrzezenia z wizyty w Johannesburgu i przyjecia Ciebie oraz calej Twojej i poprzedniej zmiany sztafety przez Polonie Johannesburga w gazetce johannesburskiej, ale to my tutaj wiemy i niewiele to nam pomaga. Chodzi o to zeby wiedzieli o tym ci co czytaja internetowe opisy Waszej podrozy, bo nikt o nas zbyt duzo nie wie, a szkoda. Wy zas majac szanse opisania rowniez o Polakach w RPA piszecie standardowe schematy o Afryce, ktre nie pobudzaja czytelnikow nawet do jednego komentarza.
Ja oczywiscie jestm w sytuacji gdzie domagam sie wykonania umowy z Waszej strony w formie reklamy firmy Safpol Safaris w zamian za pomoc ktora obiecalem i wywiazalem sie z niej wraz ze znajomymi z Johannesburga. Prosze o umieszczenie czytelnego logo naszej firmy wraz z adresem mailowym i telefonem.
Ale pomijajac ten fakt wydaje mi sie, ze zwykla solidarnosc narodowa, ktorej tak tragicznie brakuje nam na swiecie, oraz nasladowanie wzoru Kazimierza Nowaka, ktory duzo miejsca poswiecil napotykanym Polakom, Wasze relacje bylyby duzo bardziej ciekawe niz tylko standardowe opisywanie napotkanych murzynkow w Afryce.
Mysle, ze jszcze uda sie wplesc w zamieszczone juz opisy troche o Poloni w RPA bo jest to tez czesc historii Polski i na pewno warta wspomnienia.
Pozdrawiam
Piotr Plebankeiwicz
Safpol Safaris
Johannesburg, South Africa
W jaki sposób możemy was spotkać w Johannesburgu?