





<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka &#187; Etap 1 (Libia) &#8211; &#8220;Uadi Tour&#8221;</title>
	<atom:link href="http://afrykanowaka.pl/cat/relacje/etap-1-libia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://afrykanowaka.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 08:30:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>&#8220;Bogini Tuarega&#8221;</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 17:54:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[Sahara]]></category>
		<category><![CDATA[wiersz]]></category>
		<category><![CDATA[wydmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Wiersz Piotra Sudoła dedykowany przyszłej Habibi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/12/TinHinan.jpg" class="lightview" rel="gallery[45]"><img class="size-medium wp-image-251 aligncenter" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/12/TinHinan-300x235.jpg" alt="" width="300" height="235" /></a>(1 grudnia 2009, Casillero del Diablo)</p>
<p>Na gmaszysku zamku diabła skamieniałe stoją wieże.<br />
Nocą, kiedy mrok zapada, z wież wychodzą tych żołnierze.<br />
W świetle pełni księżycowym blask uchyla tajemnicy.<br />
Zamku strzegą bezimienni tuarescy wojownicy.</p>
<p>Litham twarze ich okrywa, tylko oczy świecą w ciszy.<br />
Srebrny telek przytroczony, zwycięstw licznych nikt nie zliczy.<br />
Strzegą wiernie swej królowej. Co noc czujne stoją straże,<br />
W zamku diabła, cieniem skrytym, w cytadeli na Saharze.</p>
<p>W licznych izbach tego gmachu płoną ognie nie palone.<br />
Tu orężem zły ottoman wziąć Tin Hinan chciał za żonę.<br />
Wśród strzelistych murów twierdzy próżno szukać głównej bramy<br />
Zamek diabła, krwią zbroczony, nigdy nie był sforsowany</p>
<p>Diabłem zwali pokonani, finezyjny kwiat pustyni<br />
Córkę dżina błękitnego, panującą w swej świątyni,<br />
Tuaregom, lazur życia, Tin szlachetną krew oddała<br />
Dumnym, zwinnym i magicznym, co indygo mają ciała.</p>
<p>Ich ojczyzna Atlantyda przez boginię Tin stworzona,<br />
Niczym wyspa na Saharze w wodach piasku zatopiona<br />
Tam w arkadii witalności życiodajna jest kraina,<br />
Którą dojrzy tylko dusza, która wierzy w Tin i dżina.</p>
<p>Ciepło życia wiecznych piasków, gibkość rącza jak gazeli,<br />
Głębia oczu nieugiętych, moc kamiennej cytadeli.<br />
Tin bogini Atlantydy, będzie Twoją tylko wtedy<br />
Kiedy w zwidzie zamku diabła dojrzysz żyzne życia uedy.</p>
<p>Mojej Habibi dedykuję</p>
<p>Piotr Sudoł</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/12/zamek-diabla-zdjecie.jpg" class="lightview" rel="gallery[45]" title="Zamek Diabła, Góry Acacus"><img class="size-full wp-image-55  " title="Zamek Diabła, Góry Acacus" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/12/zamek-diabla-zdjecie.jpg" alt="Zamek Diabła" width="360" height="270" /></a>
<p>***</p>
<p><strong>Litham</strong> – tuareski szesz, turban<br />
<strong>Telek</strong> – tuareski krótki sztylet przytwierdzony skórzaną opaską do ramienia<br />
<strong>Tin Hinan</strong> – legendarna królowa Hoggaru, która przywiodła Tuaregów na ziemie, które obecnie zajmują<br />
<strong>Uedy</strong> – koryta pradawnych rzek na Saharze</p>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html&amp;title=%22Bogini+Tuarega%22" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html&amp;t=%22Bogini+Tuarega%22" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=%22Bogini+Tuarega%22+-+http://bit.ly/eaU0xx+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html&amp;title=%22Bogini+Tuarega%22" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html&amp;n=%22Bogini+Tuarega%22&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html&amp;title=%22Bogini+Tuarega%22&amp;summary=%281%20grudnia%202009%2C%20Casillero%20del%20Diablo%29%0D%0ANa%20gmaszysku%20zamku%20diab%C5%82a%20skamienia%C5%82e%20stoj%C4%85%20wie%C5%BCe.%0D%0ANoc%C4%85%2C%20kiedy%20mrok%20zapada%2C%20z%20wie%C5%BC%20wychodz%C4%85%20tych%20%C5%BCo%C5%82nierze.%0D%0AW%20%C5%9Bwietle%20pe%C5%82ni%20ksi%C4%99%C5%BCycowym%20blask%20uchyla%20tajemnicy.%0D%0AZamku%20strzeg%C4%85%20bezimienni%20tuarescy%20wojownicy.%0D%0A%0D%0ALitham%20twarze%20ich%20okrywa%2C%20tylko%20ocz&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/bogini-tuarega_45.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po co to wszystko? (dzień 26)</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 19:27:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[Sahara]]></category>
		<category><![CDATA[wydmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=59</guid>
		<description><![CDATA[I po co to wszystko? Po co przez 13 dni zarzynamy się na pustyni? W palącym słońcu, w szalejącym i wyjącym przeraźliwie przednim wietrze, na podłożach kompletnie nie nadających się do jazdy na rowerze, usłanych kamieniami i głazami wszelkiej maści, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>I po co to wszystko?</strong> Po co przez 13 dni zarzynamy się na pustyni? W palącym słońcu, w szalejącym i wyjącym przeraźliwie przednim wietrze, na podłożach kompletnie nie nadających się do jazdy na rowerze, usłanych kamieniami i głazami wszelkiej maści, po kostki w piachu lub grzęznąc w piaskowych pułapkach zapadniach. Po co nocna gonitwa za odlatującym w wichurze namiotem? Po co codzienne pisanie kroniki wycieczki na klawiaturze zasypanej piachem? Po co tysiące zdjęć wykonanych wiecznie majtającym się na piersi rowerzysty aparatem? Po co mordujemy własne ciała i umysły w zderzeniu z nieustępliwą naturą? Po co marzniemy wieczorami na kość – jak w epoce lodowcowej? Po co popękane usta i poobcierane stopy? <strong>Po co te wszystkie trudy?</strong></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/PB251155.jpg" class="lightview" rel="gallery[59]" title="Rowerzysta pośród wydm Sahary"><img class="size-full wp-image-60  " title="Rowerzysta pośród wydm Sahary" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/PB251155.jpg" alt="Rowerzysta pośród wydm Sahary" width="295" height="221" /></a>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><strong>Po to właśnie, żeby zrozumieć istotę wielkości czynu nieprawdopodobnego w swym wymiarze.</strong> Po to, żeby nie przejść obojętnie obok tej wielkości. Po to, żeby dogłębniej zrozumieć jej strukturę i istotę.</p>
<p>Kazimierz Nowak, sam, ze stalowym rowerem bez przerzutek, tobołami z jedzeniem i ekwipunkiem, zdany tylko na siebie, z olbrzymią wiarą w opatrzność, z pałatką jakąś lichą zamiast namiotu, siekany deszczami i wichurami, skuwany porannym lodem, śpiący na rozgrzanym na żarze ogniska kamieniu, kierując się gwiazdami, przez przestworze ziemskie tak wspaniałe, jak okrutne – podążał, by wypełnić swoje przeznaczenie.</p>
<p>W miesiąc pokonał odcinek Ghadames–Ghat, odcinek, gdzie wszystkie planety układu słonecznego mają swoje pejzaże. Przez wybetonowane solą dna pradawnych jezior, przez sierpowate przepaście gór piaszczystych, przez niekończące się żużlowiska hamad i serirów, w piaszczystych korytach rzek z epoki trzeciorzędu, poprzez skaliste wzniesienia i urwiska. Szedł sam i zachwycał się łykiem gorącej wieczornej herbaty i rozbijał kolejne pustynne obozowiska, radując się zapachem woniejącego ogniska. Szedł sam namaszczony, pchany jakąś potworną siłą, jakąś pewnością niewyjaśnioną. Niezłomnie parł do przodu, taki obrał w życiu kierunek i taki cel sobie wytyczył, za który właśnie życiem przyszło mu zapłacić.</p>
<p><strong>Czy zrozumieliśmy? Wątpię. Otarliśmy się zaledwie o czyn ten nieprzeciętny.</strong> Konwojowani przez samochód, korzystający z udoskonaleń cywilizacyjnych w postaci profesjonalnego ekwipunku globtroterskiego.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/Akakus.jpg" class="lightview" rel="gallery[59]" title="Góry Akakus"><img class="size-full wp-image-61  " title="Góry Akakus" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/Akakus.jpg" alt="Góry Akakus" width="286" height="160" /></a>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Wiemy już, jak wonieje palone po zmroku ognisko z suchych jak wiór kolczastych raniących dłonie krzaków. Wiemy też, czym jest po ciężkim znoju dnia łyk gorącej, mocnej i słodkiej herbaty, przyrządzanej na żarze ogniska w mocno sfatygowanym metalowym imbryczku. Dowiedzieliśmy się, co to znaczy brnąć przez piach z rowerem wyładowanym tobołami. Wiemy też, jak to jest zasypiać pod gołym niebem usłanym tysiącem gwiazd. Znamy widok martwego wielbłąda i jego leżącego na piasku szkieletu wysuszonego ze skórą, mięśniami i ścięgnami. Znamy też refleksje, które się wtedy nasuwają. <strong>W naszych umysłach rozszerzyliśmy zakres pojęcia „bezmiar po horyzont”.</strong> Znamy uczucie pustki i osamotnienia, gdy przy księżycowej poświacie wyjdzie się z piaskowego zagłębienia na kamienisty płaskowyż i odejdzie na tyle daleko, by stracić z oczu wszelkie punkty odniesienia. Wrócimy bogatsi. Bogatsi o kolejną kartę życia, choć tych nie przeczytanych zostało tak wiele jeszcze. A Kazik? Cóż. Kazik nas cały czas bacznie obserwuje. Niechętnie wpuszcza do swojego królestwa. Już w Boruszynie pokazał, że musimy się liczyć z licznymi przeciwnościami aury. Pociera swoją zmierzwioną przez wichury brodę i śmiejącymi się oczami pobłażliwie roztacza przed nami takie zjawiska i widowiska, jakie tylko dusze niespokojne oglądać mogą.</p>
<p>A gdzieś tam na hamadzie, niewzruszony przez wieki, leżący samotnie, fioletowy głaz do połowy wbity w piach i żwir, pamięta jeszcze łysawą, przygarbioną postać pochyloną nad rowerem. Pamięta i tajemnicy tej pamięci zazdrośnie strzeże.<strong> Bo to jest właśnie tajemnica istnienia. Niezbadana ani przez Kazika, ani tym bardziej przez nas.</strong></p>
<p><strong><br />
 </strong></p>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html&amp;title=Po+co+to+wszystko%3F+%28dzie%C5%84+26%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html&amp;t=Po+co+to+wszystko%3F+%28dzie%C5%84+26%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Po+co+to+wszystko%3F+%28dzie%C5%84+26%29+-+http://bit.ly/eVh4x9+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html&amp;title=Po+co+to+wszystko%3F+%28dzie%C5%84+26%29" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html&amp;n=Po+co+to+wszystko%3F+%28dzie%C5%84+26%29&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html&amp;title=Po+co+to+wszystko%3F+%28dzie%C5%84+26%29&amp;summary=%0D%0A%0D%0AI%20po%20co%20to%20wszystko%3F%20Po%20co%20przez%2013%20dni%20zarzynamy%20si%C4%99%20na%20pustyni%3F%20W%20pal%C4%85cym%20s%C5%82o%C5%84cu%2C%20w%20szalej%C4%85cym%20i%20wyj%C4%85cym%20przera%C5%BAliwie%20przednim%20wietrze%2C%20na%20pod%C5%82o%C5%BCach%20kompletnie%20nie%20nadaj%C4%85cych%20si%C4%99%20do%20jazdy%20na%20rowerze%2C%20us%C5%82anych%20kamieniami%20i%20g%C5%82azami%20wszelkiej%20ma%C5%9Bci%2C%20po%20kostki%20w%20piachu%20lub%20grz%C4%99zn%C4%85c&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/po-co-to-wszystko_59.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Inshallah&#8221; (dzień 23)</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 20:03:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[Sahara]]></category>
		<category><![CDATA[wydmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=101</guid>
		<description><![CDATA[Powoli wyjeżdżamy z piachów. Nadal jedziemy bez przyczepek. Co prawda sygnalizowany przez kierowcę 10 kilometrowy odcinek opuszczania ramli ma finalnie 40 kilometrów, ale to już przestało na nas robić wrażenie. Pojawia się droga szutrowo-piaskowa. Tempo wzrasta i dojeżdżamy do pisty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<strong><strong><a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB291523.jpg" class="lightview" rel="gallery[101]" title="Powoli wyjeżdżamy z piachów"><img class="size-medium wp-image-170 " title="Powoli wyjeżdżamy z piachów" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB291523-300x225.jpg" alt="Powoli wyjeżdżamy z piachów" width="300" height="225" /></a></strong></strong>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Powoli wyjeżdżamy z piachów.</strong> Nadal jedziemy bez przyczepek. Co prawda sygnalizowany przez kierowcę 10 kilometrowy odcinek opuszczania ramli ma finalnie 40 kilometrów, ale to już przestało na nas robić wrażenie. Pojawia się droga szutrowo-piaskowa. Tempo wzrasta i dojeżdżamy do pisty (drogi dojazdowej do campów wydobywczych). Właśnie w tym miejscu, na skrzyżowaniu dróg. Przy kałuży wody porośniętej trzciną w zagadkowym miejscu jak na pustynię, gdzie słychać szum sitowia na wietrze i szmer wody spotykamy się z grupą europejskich Land Roverów. Austriacy robią nam zdjęcia, żartujemy, częstują oryginalnym piwem Gossler w zielonych 0,5 litrowych puszkach! Piwo mi nigdy tak nie smakowało. I nie zawartość alkoholu była tu decydująca, bardziej chyba świadomość, że pijemy prawdziwe piwko z chmielową goryczką. W Libii 90 % napoi jest ulepkowata, co się potrafi szybko znudzić.</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB281508.jpg" class="lightview" rel="gallery[101]" title="Obóz na Saharze"><img class="size-medium wp-image-171" title="Obóz na Saharze" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB281508-300x225.jpg" alt="Obóz na Saharze" width="300" height="225" /></a>
<p>Po raz kolejny nocą na biwaku zostajemy ze Zbyszkiem sami. Dominik i reszta drugą noc z rzędu próbują samochodem dojechać do Awaynatu, żeby dać znać Polsce, że żyjemy. Jest niesamowicie cicho, samochód nie trzaska drzwiami, natarczywa muzyka arabska nie odciąga nas od naszych myśli, palimy ognisko, księżyc świeci bardzo jasno. Wychodzimy nocą z zagłębienia piaskowego, gdzie się rozbiliśmy na rozległy płaskowyż. Odchodzimy tak daleko, aby stracić obóz ze wzroku. <strong>Jesteśmy w nie przemierzonym „matrixie”.</strong> Tak jakby autor kreskówki umieścił nas na zupełnie czystym planie. Jedyny punkt odniesienia to zapamiętana na nieboskłonie gwiazda. Gwiazda przewodniczka pozwalająca odnaleźć drogę z powrotem do obozu.</p>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html&amp;title=%22Inshallah%22+%28dzie%C5%84+23%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html&amp;t=%22Inshallah%22+%28dzie%C5%84+23%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=%22Inshallah%22+%28dzie%C5%84+23%29+-+http://bit.ly/dUiIch+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html&amp;title=%22Inshallah%22+%28dzie%C5%84+23%29" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html&amp;n=%22Inshallah%22+%28dzie%C5%84+23%29&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html&amp;title=%22Inshallah%22+%28dzie%C5%84+23%29&amp;summary=%20%0D%0A%0D%0A%20%0D%0A%0D%0A%20%0D%0A%0D%0A%0D%0A%0D%0A%20%0D%0A%0D%0APowoli%20wyje%C5%BCd%C5%BCamy%20z%20piach%C3%B3w.%20Nadal%20jedziemy%20bez%20przyczepek.%20Co%20prawda%20sygnalizowany%20przez%20kierowc%C4%99%2010%20kilometrowy%20odcinek%20opuszczania%20ramli%20ma%20finalnie%2040%20kilometr%C3%B3w%2C%20ale%20to%20ju%C5%BC%20przesta%C5%82o%20na%20nas%20robi%C4%87%20wra%C5%BCenie.%20Pojawia%20si%C4%99%20droga%20szutrowo-piaskowa.%20Tempo%20wzrasta%20i%20do&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/inshallah-dzien-23_101.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Piaszczyści cykliści&#8221;</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 19:42:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>
		<category><![CDATA[Polecamy!]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[Sahara]]></category>
		<category><![CDATA[wiersz]]></category>
		<category><![CDATA[wydmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=79</guid>
		<description><![CDATA[27 listopada 2009, Ramla Al Atshan PIASZCZYŚCI CYKLIŚCI Środkiem szlaku piaszczystego szli cykliści maszerując. Pośród kształtów rozproszonych śladów śmiałka poszukując. Pośpieszali jednoślady rozproszeni w świecie ciszy. Pieśń o szczęściu nieśli w duszach, gdzieś, gdzie radość śpiewną słyszysz. Szurał, trzeszcząc, szum [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>27 listopada 2009, Ramla Al Atshan</p>
<p><strong>PIASZCZYŚCI CYKLIŚCI</strong></p>
<p>Środkiem szlaku piaszczystego szli cykliści maszerując.<br />
Pośród kształtów rozproszonych śladów śmiałka poszukując.<br />
Pośpieszali jednoślady rozproszeni w świecie ciszy.<br />
Pieśń o szczęściu nieśli w duszach, gdzieś, gdzie radość śpiewną słyszysz.</p>
<p>Szurał, trzeszcząc, szum ich podeszw. Rowerzyści zamaszyście<br />
wśród piaszczystych płaszczyzn światła przemieszczali się ziarniście.<br />
Wśród nicości szlifowali szczodrze szprychy ci cykliści<br />
Saharzyści w świecie baśni! Myśli w szeszach szumny wyścig!</p>
<p>Przez ukośnych szczytów pościel i przepaście sierpowate<br />
siedem wzniesień ukołysze, szklisty muślin da poświatę.<br />
W suszy strasznej ośki piszczą, sztyce szarpią ekstremiści.<br />
Świat uniesień szepce wiersze. W nich piaszczyści szli cykliści.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>mojej mamie dedykuję</strong></p>
<p style="text-align: right;"><strong>Piotr Sudoł</strong></p>
<p style="text-align: center;">
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB251168.jpg" class="lightview" rel="gallery[79]" title="Piaszczyści cykliści"><img class="size-full wp-image-166 " title="Piaszczyści cykliści" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB251168.jpg" alt="Piaszczyści cykliści" width="512" height="384" /></a>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html&amp;title=%22Piaszczy%C5%9Bci+cykli%C5%9Bci%22" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html&amp;t=%22Piaszczy%C5%9Bci+cykli%C5%9Bci%22" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=%22Piaszczy%C5%9Bci+cykli%C5%9Bci%22+-+http://bit.ly/dRuAfl+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html&amp;title=%22Piaszczy%C5%9Bci+cykli%C5%9Bci%22" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html&amp;n=%22Piaszczy%C5%9Bci+cykli%C5%9Bci%22&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html&amp;title=%22Piaszczy%C5%9Bci+cykli%C5%9Bci%22&amp;summary=27%20listopada%202009%2C%20Ramla%20Al%20Atshan%0D%0A%0D%0APIASZCZY%C5%9ACI%20CYKLI%C5%9ACI%0D%0A%0D%0A%C5%9Arodkiem%20szlaku%20piaszczystego%20szli%20cykli%C5%9Bci%20maszeruj%C4%85c.%0D%0APo%C5%9Br%C3%B3d%20kszta%C5%82t%C3%B3w%20rozproszonych%20%C5%9Blad%C3%B3w%20%C5%9Bmia%C5%82ka%20poszukuj%C4%85c.%0D%0APo%C5%9Bpieszali%20jedno%C5%9Blady%20rozproszeni%20w%20%C5%9Bwiecie%20ciszy.%0D%0APie%C5%9B%C5%84%20o%20szcz%C4%99%C5%9Bciu%20nie%C5%9Bli%20w%20duszach%2C%20gdzie%C5%9B%2C%20gd&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/piaszczysci-cyklisci_79.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marszu potępieńców dzień drugi (dzień 21 i 22)</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 19:52:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[wydmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=90</guid>
		<description><![CDATA[25 i 26 listopada „Marszu potępieńców dzień drugi”– rozpoczyna miło dzień Zbyszek. Dwa pełne dni spędzamy przepychając rowery przez piaski. Pierwszy dzień był bardziej wymagający. Zbyszek kompletnie zatarł sobie nogi. Nakleił kilka plastrów. Szedł kawałek drogi boso. Ponownie nakleił plastry. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>25 i 26 listopada</p>
<p>„Marszu potępieńców dzień drugi”– rozpoczyna miło dzień Zbyszek.</p>
<p><strong> </strong></p>
<strong><strong><a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB251099.jpg" class="lightview" rel="gallery[90]" title="Marsz potępieńców"><img class="size-medium wp-image-161" title="Marsz potępieńców" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB251099-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></strong></strong>
<p><strong>Dwa pełne dni spędzamy przepychając rowery przez piaski</strong>. Pierwszy dzień był bardziej wymagający. Zbyszek kompletnie zatarł sobie nogi. Nakleił kilka plastrów. Szedł kawałek drogi boso. Ponownie nakleił plastry. Tym razem od strony podeszew. Potem pożycza sandały od Fadela i w nich już do końca drepcze przez piachy. Ja pierwsze 7 kilometrów przepycham rower przez piach ze zblokowanymi szczękami tylnego hamulca. <strong>Ot, miało iść ciężko, no to szło.</strong> Pierwszego dnia ukształtowanie trasy jest bardziej górzyste. Dużo trudnych podejść w kopnym piachu. Spuszczamy powietrze z opon. To ułatwia przepychanie. Dominik wynalazł sposób na zjeżdżanie z wydm siedząc bokiem na ramie roweru. Sposób taki jak damski sposób jazdy konno sprzed stu lat. Umiejętność tą rozwijamy do tego stopnia, że na jednej z ostatnich wydm postanawiamy rozegrać pierwsze mistrzostwa Polski w zjeżdżaniu z wydmy rowerem bez pedałów im. Kazimierza Nowaka. Wygrywa Dominik. Ciekawostka techniczna polega na takim rozłożeniu balansu na rowerze, aby dociążyć maksymalnie tylne koło powodując nie zagrzebywanie się przedniego w piachu. <strong>Przejeżdżamy przez 7 wielkich uadi.</strong> <strong>Różnice wzniesień są tam takie, że pozwalają staczać się rowerom z prędkością maksymalną 50 km/h. </strong>Siedząc bokiem!</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB281480.jpg" class="lightview" rel="gallery[90]" title="Sahara codziennie wygląda inaczej"><img class="size-full wp-image-164  " title="Sahara codziennie wygląda inaczej" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB281480.jpg" alt="" width="242" height="182" /></a>
<p>Drugiego dnia pokonujemy więcej odcinków płaskich. Prowadzimy rowery komfortowymi przesuszonymi korytami pradawnych rzek. Fantastyczne formy skalne. Znowu raj dla geologów. Coraz liczniej występują fioletowe głazy. Czasami skrystalizowana sól jak mech całymi połaciami porasta dna wyschniętych rzek. Drugiego dnia mijają nas dwukrotnie wycieczki francuskich turystów. Podczas postoju pierwszej kopiuję 2 GB tuareskiej muzyki z samochodowego odtwarzacza mp3 kierowcy Land Crusiera owiniętego w fioletowy szesz i ukrytego za lustrzanymi okularami typu Sylwester Stallone. Od tej pory nieustannie będzie nam towarzyszyć rewelacyjna w tempie i przestrzeni muzyka zespołu Tinariwen. Gitarowe brzmienie zespołu połączone z nostalgiczną melodią muzyki pustynnej, głębokim i tajemniczym vocalem oraz atawistycznym pogłosem chórków tworzy niezwykle magnetyczne połączenie. Nasz ulubiony kawałek przywodzi mi na myśl powolny rytmiczny marsz karawany i opowiada w warstwie tekstowej, którą przybliżył nam Fadel, o dźwiękach pustyni, które możesz usłyszeć tylko wtedy, kiedy wewnętrznie się wyciszysz podróżując samotnie przez bezmiar piasków.</p>
<p style="text-align: center;">


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html&amp;title=Marszu+pot%C4%99pie%C5%84c%C3%B3w+dzie%C5%84+drugi+%28dzie%C5%84+21+i+22%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html&amp;t=Marszu+pot%C4%99pie%C5%84c%C3%B3w+dzie%C5%84+drugi+%28dzie%C5%84+21+i+22%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Marszu+pot%C4%99pie%C5%84c%C3%B3w+dzie%C5%84+drugi+%28dzie%C5%84+21+i+22%29+-+http://bit.ly/hCrYNW+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html&amp;title=Marszu+pot%C4%99pie%C5%84c%C3%B3w+dzie%C5%84+drugi+%28dzie%C5%84+21+i+22%29" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html&amp;n=Marszu+pot%C4%99pie%C5%84c%C3%B3w+dzie%C5%84+drugi+%28dzie%C5%84+21+i+22%29&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html&amp;title=Marszu+pot%C4%99pie%C5%84c%C3%B3w+dzie%C5%84+drugi+%28dzie%C5%84+21+i+22%29&amp;summary=25%20i%2026%20listopada%0D%0A%0D%0A%E2%80%9EMarszu%20pot%C4%99pie%C5%84c%C3%B3w%20dzie%C5%84%20drugi%E2%80%9D%E2%80%93%20rozpoczyna%20mi%C5%82o%20dzie%C5%84%20Zbyszek.%0D%0A%0D%0A%20%0D%0A%0D%0A%0D%0A%0D%0ADwa%20pe%C5%82ne%20dni%20sp%C4%99dzamy%20przepychaj%C4%85c%20rowery%20przez%20piaski.%20Pierwszy%20dzie%C5%84%20by%C5%82%20bardziej%20wymagaj%C4%85cy.%20Zbyszek%20kompletnie%20zatar%C5%82%20sobie%20nogi.%20Naklei%C5%82%20kilka%20plastr%C3%B3w.%20Szed%C5%82%20kawa%C5%82ek%20drogi%20&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/%e2%80%9emarszu-potepiencow-dzien-drugi%e2%80%9d_90.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kobiece diuny (dzień 20)</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Nov 2009 19:47:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>
		<category><![CDATA[Libia]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia]]></category>
		<category><![CDATA[Sahara]]></category>
		<category><![CDATA[wydmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=84</guid>
		<description><![CDATA[Przed olbrzymimi wydmami jemy porządny obiadek i modyfikujemy rowery do walki z połaciami piasku. Dominik jako jedyny postanawia przejść ramlę z przyczepką. Przed nami olbrzymia 200-stu metrowa może wyższa potężna wydma, którą na szczęście mijamy z prawej. Znajdujemy się ponownie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-142" href="http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html/attachment/pb240956"><img class="alignright size-medium wp-image-142" title="PB240956" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB240956-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Przed olbrzymimi wydmami jemy porządny obiadek i modyfikujemy rowery do walki z połaciami piasku. Dominik jako jedyny postanawia przejść ramlę z przyczepką. <strong>Przed nami olbrzymia 200-stu metrowa może wyższa potężna wydma, którą na szczęście mijamy z prawej.</strong> Znajdujemy się ponownie na rozłożystym płaskowyżu tym razem piaskowym. Idziemy z prędkością średnio 5,5 km/h prowadząc rowery bez bagażu, ze zdemontowanymi pedałami i nóżkami.</p>
<p>W takich warunkach kompletnie zmienia się postrzeganie. Każdy najmniejszy szczegół – jak kamień, centymetrowy krzaczek, ślad na piasku po żmiji lub bosej ludzkiej stopie – wydaje się niezwykle ważnym elementem krajobrazu. Piasek jest piękny, fantazyjnie pofałdowany i czysty. <strong>Na horyzoncie pojawia się kolejna potężna diuna.</strong> Zakładamy się jaki dystans w kilometrach dzieli nas od niej. Wygrywa Dominik obstawiając 3 km. Zresztą i tak nie doszacował o jakieś 700 metrów. Duże obiekty na takiej przestrzeni wydają się być znacznie bliżej niż w rzeczywistości. Na stokach wydmy kładą się ambientne cienie. <strong>Dominik stwierdza, że kształty diuny przypominają mu kobiece.</strong> <a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB241080.jpg" class="lightview" rel="gallery[84]" title="AfrykaNowaka_wydmy"><img class="size-medium wp-image-146 alignleft" style="margin: 2px 6px;" title="AfrykaNowaka_wydmy" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB241080-300x180.jpg" alt="" width="270" height="162" /></a>Cóż, jest 20 dzień wyprawy, nasz fotograf chyba już wyposzczony. Przed samym biwakiem pojawiają się głębokie rowy. Zjeżdżamy w nie z opuszczonymi siodełkami i bez pedałów. Jak małe dzieci na 3 kołowych rowerkach z górki na pazurki. Kombinujemy nad usprawnieniami. Zamierzamy spuścić powietrze z opon, może dokręcić jeden pedał, zastanawiamy się jak zadziałałyby w tych warunkach rakiety śnieżne. Piasek ma naprawdę rudy wręcz pomarańczowy kolor i jest zaskakująco czysty. W ogóle nie pyli. Rozbijamy obóz w małej kotlince. Słońce chowa się za widnokrąg. <strong>To był naprawdę udany dzień.</strong> Wieczorem rozmawiamy o spadających meteorytach, które podobno najłatwiej odnaleźć na pustyni. Meteoryty są podobno koloru czerwono-czekoladowego i mają podziurawioną strukturę. Dookoła miejsca gdzie spadł meteoryt piasek jest spalony. Noc przynajmniej na starcie wydaje się być cieplejsza.</p>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html&amp;title=Kobiece+diuny+%28dzie%C5%84+20%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html&amp;t=Kobiece+diuny+%28dzie%C5%84+20%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Kobiece+diuny+%28dzie%C5%84+20%29+-+http://bit.ly/hRPYSV+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html&amp;title=Kobiece+diuny+%28dzie%C5%84+20%29" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html&amp;n=Kobiece+diuny+%28dzie%C5%84+20%29&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html&amp;title=Kobiece+diuny+%28dzie%C5%84+20%29&amp;summary=Przed%20olbrzymimi%20wydmami%20jemy%20porz%C4%85dny%20obiadek%20i%20modyfikujemy%20rowery%20do%20walki%20z%20po%C5%82aciami%20piasku.%20Dominik%20jako%20jedyny%20postanawia%20przej%C5%9B%C4%87%20raml%C4%99%20z%20przyczepk%C4%85.%20Przed%20nami%20olbrzymia%20200-stu%20metrowa%20mo%C5%BCe%20wy%C5%BCsza%20pot%C4%99%C5%BCna%20wydma%2C%20kt%C3%B3r%C4%85%20na%20szcz%C4%99%C5%9Bcie%20mijamy%20z%20prawej.%20Znajdujemy%20si%C4%99%20ponownie%20na%20r&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kobiece-diuny_84.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poprzez wyschnięte jezioro i krainę z Tolkiena (dzień 19)</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 21:54:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=213</guid>
		<description><![CDATA[Następnego dnia przejeżdżamy przez coś na kształt wyschniętego jeziora, którego powierzchnia jest tak idealnie gładka, że udaje się nam nawet rozwinąć prędkość do 25 km/h. Ponownie zaskakują formy geologiczne. Mijamy pola kamieni o roślinnych kształtach – z daleka wygląda to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB2307831.jpg" class="lightview" rel="gallery[213]" title="Droga przez hammadę"><img class="size-medium wp-image-209" title="Droga przez hammadę" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB2307831-300x225.jpg" alt="Droga przez hammadę" width="300" height="225" /></a>
<p>Następnego dnia przejeżdżamy przez coś na kształt wyschniętego jeziora, którego powierzchnia jest tak idealnie gładka, że udaje się nam nawet rozwinąć prędkość do 25 km/h. <strong>Ponownie zaskakują formy geologiczne. </strong>Mijamy pola kamieni o roślinnych kształtach – z daleka wygląda to jak nieregularne powyciągane z ziemi i rozrzucone czarne buraki. Kilka godzin później suniemy przez pola sterczących w górę minigłazików, które wydają się być jakby poukładane. Każdy kamyk leży osobno. Widzimy też kamienie w kształcie i o barwie kokosanek i tafle kamienne, mieniące się w słońcu jak potłuczona szyba. Po bliższym zbadaniu szyby okazują się być naturalnym, mlecznym, z rzadka przeziernym szkłem. Jedziemy przez krainę odwróconych górą do dołu i wbitych w ziemię lejków. Mijamy naturalne skalne kurhany i kopce, czasami gigantycznych rozmiarów. Wpadamy w piaskowe pułapki w postaci przysypanych świeżym piaskiem kolein po kołach aut terenowych. Sahara jest zaskakująco rozjeżdżona, natomiast bez wątpienia stanowi geologiczny raj dla znawców tematu (patrz Kuba Pająk). Czasami spod piasku wystają czarne jak węgiel skały, innym razem piasek jest twardy, bo nabity miliardami otoczaków w kolorach bursztynu i pochodnych. Sam piasek jest czasem biały, czasem czarny, potem płowy, znowu czerwony czy wreszcie fioletowy. Tylko niebo nad nami niezmiennie niebieskie…</p>
<p>Na 10 kilometrów przed wydmami piaskowymi zaskakują nas niesamowite widoki. <strong>Wjeżdżamy w scenerię z książek Tolkiena.</strong> Przed nami rysuje się złowrogi Mordor. Królestwo olbrzymich czarnych kopców kretów gigantów. Kopce zdają się być przyprószone solą u podstawy. W tle kopców rysują się majestatyczne wzniesienia z wąskim przesmykiem, przez który przejeżdżamy. Wzniesienia górują nad krajobrazem niczym warowne zamki, strzegące wejścia do świata olbrzymich barchanów piaskowych. Widoki są naprawdę nieziemskie.</p>
<p><strong>Życie obozowe i jedzenie</strong></p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/PB1902361.jpg" class="lightview" rel="gallery[213]" title="Suszymy mięso na drogę"><img class="size-medium wp-image-217" title="Suszymy mięso na drogę" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/PB1902361-300x225.jpg" alt="Suszymy mięso na drogę" width="300" height="225" /></a>
<p>Po całodniowym rowerowym wysiłku, który średnio dziennie zajmuje około pięć i pół godziny czystej jazdy, szukamy miejsc osłoniętych od wiatru, żeby rozbić namioty i zorganizować obozowisko. Zazwyczaj już zmierzcha. Jest godzina 18.00-18.30 lokalnego czasu. Szukamy małych i lichych krzaczków cierniowych, żeby rozpalić ognisko. Zbieramy je po drodze i wieziemy na bagażnikach rowerów. Przygotowujemy kolację. Jemy małą sałatkę warzywną ze wspólnej miski i ciepłe danie typu gulasz na bazie makaronu lub ryżu, doprawiane czosnkiem, cebulą i harisą (mocno pikantną pastą ze zmielonych papryczek pepperoni). W gulaszu jest też kilka kawałków mięsa. Mięsa, które najpierw ususzyliśmy, w ten sposób, że pocięte na wąskie paski kawałki przesuszaliśmy rozłożone na płasko wieczorem i w nocy na wietrze, a w dzień osłanialiśmy od słońca. Mięso po trzech dobach było gotowe do spożycia. Mięso z młodego wielbłąda zasuszyło się razem z tłuszczem, w baraninie i mięsie z kozy tłuszcz wyparował, te kawałki są twardsze i moim zdaniem smaczniejsze.</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/kawaiherbata.jpg" class="lightview" rel="gallery[213]" title="Poranna kawa"><img class="size-medium wp-image-218" title="Poranna kawa" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/kawaiherbata-300x225.jpg" alt="Poranna kawa" width="300" height="225" /></a>
<p>Po daniu głównym pijemy<strong> szaj – nektar pustyni</strong> – esencję z herbaty w kieliszkach z grubego szkła, gotowaną na żarze ogniska, w metalowych czajniczkach, imbryczkach z fantazyjnie wygiętym lejkiem, koniecznie z pianką uzyskiwaną w wyniku wielokrotnego przelewania herbaty z czajniczka do innego naczynia i z powrotem. Podanie herbaty bez pianki jest dyshonorem dla gospodarza i obraża gościa, do tego stopnia, że w relacjach damsko-męskich brak pianki traktowany jest jak przysłowiowa czarna polewka. W warunkach pustynnych słodki jak ulepek i bardzo mocny szaj jest naprawdę zadziwiająco krzepiącym napojem. W opcji do szaju kierowca czasami przyrządza nam również na żarze kawę z kardamonem parzoną w metalowym tygielku.</p>
<p>Po jedzeniu obowiązkowy pokot. Leżymy okutani w śpiworach. W kurtkach, polarach, czapkach – kto co ma ciepłego do ubrania. Hamada El Hommra to najzimniejsze miejsce w Libii, zwłaszcza zimą i nocą – opowiada Mohammed, kierowca eskortującej nas toyoty. Przy tej okazji dowiadujemy się, że Mohammed nie widział śniegu w Libii, pamięta tylko, jak padał grad. Było to jakieś 10 lat temu. Śnieg widział w Tunezji.</p>
<p>Z rana budzi nas zwykle przenikliwe zimno. Wstajemy skoro świt. Wokoło nas olbrzymie przestrzenie. Piękne w swej surowości. Nieopodal przysiada saharyjski Bohrer – czarny ptak podobny do kosa, z białym czepkiem na głowie. Ten ptak to zwiastun dobrego dnia – wyjaśnia Mohammed.</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/Mohammed.jpg" class="lightview" rel="gallery[213]" title="Mohammed poznaje Nowaka;)"><img class="size-medium wp-image-219 " title="Mohammed poznaje Nowaka;)" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/Mohammed-225x300.jpg" alt="Mohammed poznaje Nowaka;)" width="225" height="300" /></a>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html&amp;title=Poprzez+wyschni%C4%99te+jezioro+i+krain%C4%99+z+Tolkiena+%28dzie%C5%84+19%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html&amp;t=Poprzez+wyschni%C4%99te+jezioro+i+krain%C4%99+z+Tolkiena+%28dzie%C5%84+19%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Poprzez+wyschni%C4%99te+jezioro+i+krain%C4%99+z+Tolkiena+%28dzie%C5%84+19%29+-+http://bit.ly/fqia4s+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html&amp;title=Poprzez+wyschni%C4%99te+jezioro+i+krain%C4%99+z+Tolkiena+%28dzie%C5%84+19%29" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html&amp;n=Poprzez+wyschni%C4%99te+jezioro+i+krain%C4%99+z+Tolkiena+%28dzie%C5%84+19%29&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html&amp;title=Poprzez+wyschni%C4%99te+jezioro+i+krain%C4%99+z+Tolkiena+%28dzie%C5%84+19%29&amp;summary=%0D%0A%0D%0ANast%C4%99pnego%20dnia%20przeje%C5%BCd%C5%BCamy%20przez%20co%C5%9B%20na%20kszta%C5%82t%20wyschni%C4%99tego%20jeziora%2C%20kt%C3%B3rego%20powierzchnia%20jest%20tak%20idealnie%20g%C5%82adka%2C%20%C5%BCe%20udaje%20si%C4%99%20nam%20nawet%20rozwin%C4%85%C4%87%20pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87%20do%2025%20km%2Fh.%20Ponownie%20zaskakuj%C4%85%20formy%20geologiczne.%20Mijamy%20pola%20kamieni%20o%20ro%C5%9Blinnych%20kszta%C5%82tach%20%E2%80%93%20z%20daleka%20wygl%C4%85da%20to&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/poprzez-wyschniete-jezioro-i-kraine-z-tolkiena-dzien-19_213.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Kolarze na Saharze&#8221;</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 20:12:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=122</guid>
		<description><![CDATA[KOLARZE NA SAHARZE (18-23 listopada 2009, Hamada El-Hommra i Hamada Tingarat) W morzu żużlu żwawo dąży trzech kolarzy na Saharze. W wirze żaru, w burzy wietrznej, ogorzałe patrzą twarze. Płaskowyżem, gołoborzem rzutko bieży trzech kolarzy. Każdy podróż w żyłach dzierży. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>KOLARZE NA SAHARZE<br />
</strong><br />
(18-23 listopada 2009, Hamada El-Hommra i Hamada Tingarat)</p>
<p>W morzu żużlu żwawo dąży trzech kolarzy na Saharze.<br />
W wirze żaru, w burzy wietrznej, ogorzałe patrzą twarze.<br />
Płaskowyżem, gołoborzem rzutko bieży trzech kolarzy.<br />
Każdy podróż w żyłach dzierży. Każdy przygód żądny wrażych.</p>
<p>W morzu krzemu bieżnik grzęźnie, żółty krążek żarem praży.<br />
Na rowerze i z bagażem. W skwarze wrzącym żywioł smaży.<br />
Ciężkozbrojni, krzepcy w krzyżach, jak rycerze, trzej kolarze.<br />
Żaden życia nie przemierzy, wyrzekając się swych marzeń.</p>
<p>W morzu żwiru przemierzają ścieżki, wzgórza i wiraże.<br />
I wjeżdżają, jak żaglowce, w starożytnych rzek pasaże.<br />
Rowerzyści przestrzeń drążą. Drżące płożą się miraże.<br />
Przez przestworza wyobrażeń. Trzej kolarze na Saharze.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Uczniom Gimnazjum im. Kazimierza Nowaka dedykuję</strong></p>
<p style="text-align: right;"><strong>Piotr Sudoł</strong></p>
<p style="text-align: right;">
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB261260.jpg" class="lightview" rel="gallery[122]" title="Pośród wydm Sahary"><img class="size-medium wp-image-162" title="Pośród wydm Sahary" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB261260-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html&amp;title=%22Kolarze+na+Saharze%22" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html&amp;t=%22Kolarze+na+Saharze%22" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=%22Kolarze+na+Saharze%22+-+http://bit.ly/f5dN0g+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html&amp;title=%22Kolarze+na+Saharze%22" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html&amp;n=%22Kolarze+na+Saharze%22&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html&amp;title=%22Kolarze+na+Saharze%22&amp;summary=KOLARZE%20NA%20SAHARZE%0D%0A%0D%0A%2818-23%20listopada%202009%2C%20Hamada%20El-Hommra%20i%20Hamada%20Tingarat%29%0D%0A%0D%0AW%20morzu%20%C5%BCu%C5%BClu%20%C5%BCwawo%20d%C4%85%C5%BCy%20trzech%20kolarzy%20na%20Saharze.%0D%0AW%20wirze%20%C5%BCaru%2C%20w%20burzy%20wietrznej%2C%20ogorza%C5%82e%20patrz%C4%85%20twarze.%0D%0AP%C5%82askowy%C5%BCem%2C%20go%C5%82oborzem%20rzutko%20bie%C5%BCy%20trzech%20kolarzy.%0D%0AKa%C5%BCdy%20podr%C3%B3%C5%BC%20w%20%C5%BCy%C5%82ach%20dzier%C5%BCy.%20Ka&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/kolarze-na-saharze_122.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wjeżdżamy w Hamadę, hamada wjeżdża w nas (dzień 15-18)</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 21:45:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=195</guid>
		<description><![CDATA[Wiatry sieką wściekle, jedziemy przez olbrzymie „żużlowisko”. Wszędzie połacie żwiru, trzeszczącego, chrzęszczącego. Jest ciężko. Olbrzymie, chrupiące, kamienne rżysko iskrzące się w prażącym słońcu. Łańcuchy zaczynają trzeszczeć, łożyska skrzypieć. Każdy na swoim „Brenaborze”, pochylony nad kierownicą stalowego buldożera na potężnych bieżnikach, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/gratkadlageologa.jpg" class="lightview" rel="gallery[195]" title="Gratka dla geologa"><img class="size-medium wp-image-197" title="Gratka dla geologa" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/gratkadlageologa-300x225.jpg" alt="Gratka dla geologa" width="300" height="225" /></a>
<p><strong>Wiatry sieką wściekle, jedziemy przez olbrzymie „żużlowisko”. </strong>Wszędzie połacie żwiru, trzeszczącego, chrzęszczącego. Jest ciężko. Olbrzymie, chrupiące, kamienne rżysko iskrzące się w prażącym słońcu. Łańcuchy zaczynają trzeszczeć, łożyska skrzypieć. Każdy na swoim „Brenaborze”, pochylony nad kierownicą stalowego buldożera na potężnych bieżnikach, drąży korytarze w tym przestworze bez końca.</p>
<p>Hamada to tak naprawdę olbrzymi skalny płaskowyż leżący na wysokości 500-600 m n.p.m. Po tej otwartej przestrzeni, martwej i skalistej, praktycznie nieustannie przetaczają się niczym nie zatrzymywane masy powietrza pędzone przez wiatr z zawrotną prędkością. Szaleją sztormy i huragany. Czemu zawsze w kierunku przeciwnym do naszego kursu? Pozostanie to pewnie na zawsze zagadką. Cóż, jak mawiają, taka karma. Widoki na hamadzie są tak obce przybyszowi z Europy, że po kilku godzinach przemierzania tego niezmiennego krajobrazu przybysz ów zaczyna się cieszyć, że tlen i atmosfera są nadal obecne, bo reszta zmiennych nie wskazuje na obecność jakiejkolwiek formy życia.</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/jada1.jpg" class="lightview" rel="gallery[195]" title="Hammada"><img class="size-medium wp-image-198 " title="Hammada" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/jada1-300x225.jpg" alt="Hammada" width="300" height="225" /></a>
<p><strong>Czasem dla odmiany wjeżdżamy w uadi, czyli koryto jakiejś dawno wyschniętej rzeki. </strong>Później znów brniemy przez totalne rumowisko żużlowe. Widok nie zmienia się przez kilka godzin wcale. Natomiast powierzchnia, po której jedziemy, jest na tyle twarda, choć wyboista, że poruszamy się naprawdę szybko. Żartujemy, że opisanie tego miejsca w barwny sposób powinno być zadaniem na zaliczenie dla studentów dziennikarstwa. Zbyszek mówi, że wygląda to tak, jak byśmy jechali przez pole uprawne ze skamieniałymi ziemniakami.</p>
<p>Pustynia potrafi zaskakiwać kolorami. Podłoże jest fioletowe, a podnóża i zbocza gór zielonkawe. Czasem podnóża gór są białe i wtedy wydają się być przysypane śniegiem lub obsypane solą, zupełnie jakby jakaś dawna karawana zgubiła tu swój ładunek. Im bardziej zbliżamy się do ramli, czyli miejsca, gdzie jest już tylko piasek, tym ciężej się jedzie. Piasek jest coraz głębszy. Na jednym z biwaków Zbyszek wjechał w tak kopny piach, że rower stał tam sam bez niczyjej pomocy przez całą noc.</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/na_szlaku.jpg" class="lightview" rel="gallery[195]" title="Jazda korytem okresowej rzeki"><img class="size-medium wp-image-199" title="Jazda korytem okresowej rzeki" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/na_szlaku-300x225.jpg" alt="Jazda korytem okresowej rzeki" width="300" height="225" /></a>
<p>Martwotę kamienistego krajobrazu urozmaicają nam dwie studnie, które odnajdujemy nie bez problemów nawigacyjnych. <strong>Studnie te znaczą szlak pustynnej przeprawy Kazimierza Nowaka i są wymienione w jego relacjach. </strong>Na naszych amerykańskich mapach pozycje geograficzne tych miejsc kompletnie się nie zgadzają. Natomiast ustalamy z tubylcami, których z rzadka spotykamy, gdzie dokładnie te studnie się znajdują. Pierwsza to Bir Amasin, położone w małej uroczej kotlince źródło wody z dwoma palmami, studnią i płytkim kamiennym basenem do pojenia wielbłądów. Woda jest tam bardzo czysta i lekko słonawa, czyli lepsza niż w opisach Kazika Nowaka (strona 41 książki, 4 wydanie). Rozbijamy się tam na wieczór obozem, kąpiemy z rozkoszą i wchodzimy na szczyt pobliskiego płaskowyżu, aby rozpoznać ukształtowanie terenu na kierunku kolejnego dnia jazdy.</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/Bir-Massin.jpg" class="lightview" rel="gallery[195]" title="Bir Massin"><img class="size-medium wp-image-200 " title="Bir Massin" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/Bir-Massin-300x225.jpg" alt="Bir Massin" width="300" height="225" /></a>
<p>Druga studnia, Bir In Azar, to pustynna studnia głębinowa wyposażona w wątpliwej urody trójnogi żuraw służący do wyciągania wody, która spoczywa kilka metrów pod powierzchnią ziemi. Nazwa Bir In Azar wzięła się od imienia legendarnego, nieżyjącego już, najbardziej znanego w tym rejonie Sahary marabuta, który właśnie w tym miejscu zbudował swoją pustelnię, aby zgłębiać wiedzę tajemną o dżinach i absolucie. Zaskakuje nas tylko wygląd i otoczenie tej studni, zupełnie niezgodne z opisami z książki (strona 43, wydanie czwarte). Woda jest zimna i smaczna. Zbyszek wyciąga ze studni parcianym sznurem pełną samochodową dętkę wody, która spełnia funkcję wiadra. Później, żeby nie marnować wody, przelewa zawartość dętki do metalowego koryta, które służy do pojenia wielbłądów.</p>
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/PB2205961.jpg" class="lightview" rel="gallery[195]" title="Kolejna studnia na naszej drodze"><img class="size-medium wp-image-202 " title="Kolejna studnia na naszej drodze" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2010/02/PB2205961-300x225.jpg" alt="Kolejna studnia na naszej drodze" width="300" height="225" /></a>
<p>Tego samego dnia wieczorem toczymy zaciekły spór z kierowcą eskortującej nas toyoty o kurs i tempo dalszej drogi. Zupełnie tak jak Kazik 78 lat temu darł koty z prowadzącym karawanę Alim, z którym, chcąc nie chcąc, przemaszerował większość odcinka Ghadames–Ghat. Jest nerwowo, amerykańskie mapy zawodzą, termin upływu ważności wiz nieuchronnie się zbliża, a Mohammed myli się w podawaniu odległości o jakieś pół dnia jazdy rowerem przez pustynię (30 kilometrów) i proponuje trasy, które na naszym GPS-ie rysują fantazyjne zygzaki. My chcemy iść bliżej granicy algierskiej, kierowca proponuje lepiej mu znany wariant z najkrótszym przejściem przez piaszczystą ramlę. Pomni doświadczeń Kazika, który w efekcie sprzeczki odłączył się od karawany, a potem pokornie do niej powrócił, w końcu ustalamy, że zaufamy Mohammedowi. Nie mogę mu jednak odpuścić ewidentnego zaniedbania związanego z brakiem telefonu satelitarnego, zwłaszcza że ten po 3 dniach zostaje nam na hamadę dostarczony. Jest tylko jeden szczegół – nie działa.</p>
<p style="text-align: center;">
<a href="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB2307831.jpg" class="lightview" rel="gallery[195]" title="Droga przez hammadę"><img class="size-full wp-image-209 " title="Droga przez hammadę" src="http://afrykanowaka.pl/wp-content/uploads/2009/11/PB2307831.jpg" alt="Droga przez hammadę" width="560" height="420" /></a>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html&amp;title=Wje%C5%BCd%C5%BCamy+w+Hamad%C4%99%2C+hamada+wje%C5%BCd%C5%BCa+w+nas+%28dzie%C5%84+15-18%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html&amp;t=Wje%C5%BCd%C5%BCamy+w+Hamad%C4%99%2C+hamada+wje%C5%BCd%C5%BCa+w+nas+%28dzie%C5%84+15-18%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Wje%C5%BCd%C5%BCamy+w+Hamad%C4%99%2C+hamada+wje%C5%BCd%C5%BCa+w+nas+%28dzie%C5%84+15-18%29+-+http://bit.ly/ggeY9a+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html&amp;title=Wje%C5%BCd%C5%BCamy+w+Hamad%C4%99%2C+hamada+wje%C5%BCd%C5%BCa+w+nas+%28dzie%C5%84+15-18%29" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html&amp;n=Wje%C5%BCd%C5%BCamy+w+Hamad%C4%99%2C+hamada+wje%C5%BCd%C5%BCa+w+nas+%28dzie%C5%84+15-18%29&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html&amp;title=Wje%C5%BCd%C5%BCamy+w+Hamad%C4%99%2C+hamada+wje%C5%BCd%C5%BCa+w+nas+%28dzie%C5%84+15-18%29&amp;summary=%0D%0A%0D%0AWiatry%20siek%C4%85%20w%C5%9Bciekle%2C%20jedziemy%20przez%20olbrzymie%20%E2%80%9E%C5%BCu%C5%BClowisko%E2%80%9D.%20Wsz%C4%99dzie%20po%C5%82acie%20%C5%BCwiru%2C%20trzeszcz%C4%85cego%2C%20chrz%C4%99szcz%C4%85cego.%20Jest%20ci%C4%99%C5%BCko.%20Olbrzymie%2C%20chrupi%C4%85ce%2C%20kamienne%20r%C5%BCysko%20iskrz%C4%85ce%20si%C4%99%20w%20pra%C5%BC%C4%85cym%20s%C5%82o%C5%84cu.%20%C5%81a%C5%84cuchy%20zaczynaj%C4%85%20trzeszcze%C4%87%2C%20%C5%82o%C5%BCyska%20skrzypie%C4%87.%20Ka%C5%BCdy%20na%20swoim&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/wjezdzamy-w-hamade-hamada-wjezdza-w-nas-dzien-15-18_195.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co drugi dzień mamy silny przeciwny wiatr&#8230; (dzień 15)</title>
		<link>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html</link>
		<comments>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2009 22:16:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etap 1 (Libia) - "Uadi Tour"]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://afrykanowaka.pl/?p=221</guid>
		<description><![CDATA[Po 6 dniach wyczerpujacej walki dojechalismy do Wielkich Diun Piaskowych. Co drugi dzien mamy silny przeciwny wiatr.  Uksztaltowanie terenu jest coraz ciezsze. Z dnia na dzien coraz bardziej grzezniemy. Rowery waza 50 kilo z bagazem (20 litrow wody kazdy) Fadel [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Po 6 dniach wyczerpujacej walki dojechalismy do Wielkich Diun Piaskowych.</strong> Co drugi dzien mamy silny przeciwny wiatr.  Uksztaltowanie terenu jest coraz ciezsze. Z dnia na dzien coraz bardziej grzezniemy. Rowery waza 50 kilo z bagazem (20 litrow wody kazdy) Fadel od 3 dni nie jedzie. Powiedzial natomiast I will never forget Kasimier Novak in my life. Diuny maja po 300 metrow wysokosci. Plan jest taki, ze przekraczamy je w najwezszym miejscu to jest 60 km. Bedziemy pchac rowery. Noce coraz zimniejsze. Panoramy jak na Marsie, Wenus czy Ksiezycu. Brak sladow zycia, ale jest tlen i atmosfera (mozemy chodzic bez skafandrow). Temperatura w ciagu dnia nam sprzyja, widoki niesamowite, jestesmy zdrowi, rowery sie nie psuja.<br />
<strong>Trzymajcie kciuki. (&#8230;) </strong></p>
<p><strong>A tak o tym odcinku pisał w styczniu 1932 roku Kazimierz Nowak:</strong></p>
<p><em><strong>7 stycznia 1932 r.</strong></em></p>
<p><em>Maryś jedyny!<br />
Wreszcie deszcz koło trzeciej nad ranem ustał, ale za to mróz chwycił silny i wszystko lodem pokrył i szronem. Ledwo doczekałem ranka, na wpół zmarzły. I teraz zimno, mimo że słonko świeci i że już godz. 11. Za chwilę odmarsz. Napiszę jeszcze pocztówkę do Ciebie – może ją w Gadames wrzucą do skrzynki dwaj Tuaredzy, którzy też dziś do Gadames ruszają. Pocztówkę tę wysyłam bez numeru koresp. – nie jestem bowiem pewien, czy dojdzie rąk Twoich.</em></p>
<p><em>Stary Ali chory – dobrze, że apteczka moja dość bogata i że mam opium. Stary wił się w boleściach – naturalnie przyczyną wczoraj gotowane mięso, które okryte lodem zajadał dziś rano. Ale teraz mu lepiej, oczy aż weselsze, i ciągle dziękuje mi za lekarstwo. W ogóle jestem lekarzem obozowym. Leczę nogi i ręce towarzyszy moich wodą utlenioną, jodyną i wazeliną. W zamian za to w nocy przykrywa mnie troskliwie jak ojciec stary Ali, a Mahomet rozpala ognisko i gotuje mąkę. I jak widzisz, Maryś, wcale mi nie źle na pustyni – wesoło nawet w chwilach, kiedy nie mam czasu myśleć o Was. Ale gdy pomyślę, że Wam może zimno, że głodni jesteście może, to aż coś za serce ściska, aż boli – a tak bym chętnie z pomocą pośpieszył. Lecz jak? Jak, Maryś? Żebym ja wiedział! Ale czas pakować rzeczy i w drogę, w imię Boże! Pa. Całuję mocno!</em></p>
<p><em><strong>7 stycznia – noc</strong></em></p>
<p><em>Maryś moja!</em></p>
<p><em>Noc taka cudowna – piękna afrykańska noc pustynna. Wiatr ucichł, gwiazdy nisko wiszące tak filuternie migają – znak, że nocą silny mróz chwyci. Od dziś nie będę miał dokładnego czasu, stanął mi bowiem zegarek, ale już dawno zgasła piękna, duża „Gwiazda Zachodu”, u nas w Polsce niewidoczna, a gaśnie mniej więcej około 8-mej wiecz. Ciekawa ta gwiazda, towarzyszka mych nocnych wędrówek po Afryce. Ani się wierzyć nie chce, że to gwiazda – spaceruje sobie raz w lewo, to w prawo, a w końcu opadnie trochę i znowu w lewo, w prawo, po prostu spaceruje sobie. O! – dużo tu już nowych gwiazd. Niedługo już „Krzyż Południa” zobaczę. Za to naszych polskich gwiazd już nie widać – zwłaszcza „Wielkiego Wozu” już odnaleźć nie mogę.</em></p>
<p><em>I tak powoli oddalam się od Was – coraz bardziej, coraz dalej, a gdy na mapę spojrzę, wierzyć mi się nie chce, że Boruszyn tak daleko! A mnie się ciągle zdaje, że kroków parę od Was jestem.</em></p>
<p><em>Dziś dzień był jasny, zimny. Rozbiliśmy obóz o zachodzie słońca – drzewa dość i wodę znaleźliśmy w jakiejś kotlince. Błoto raczej, ale zawsze „girby” znowu pełne, a już wody nie było wcale, a do studni daleko jeszcze, daleko.</em></p>
<p><em>Namiot rozbiłem z trudem, ale jakoś stoi. Za to wkopałem w ziemię kupę węgla z ogniska – ciepło i miło, no i posłałem sobie wygodnie, a przez dzień wszystko dobrze wyschło. Spać będę dobrze i wygodnie całkiem. Czuję się naprawdę zdrów i wesoło mi nawet na duszy. Dlaczego – ani nie wiem. Może Wy ciepło dziś macie i może Wam nie głodno! Ja dobrą wieczerzę dziś miałem. Jak co dzień gotowana mąka, no i gulasz do tego z gazeli, której kawał dostał dziś stary Ali od tych Tuaregów, którzy do Gadames zabrali kartkę do Ciebie. Potem herbata – no i jeszcze są papierosy! Gdybym mógł tu zarabiać, niespieszno by mi było do ludzi ani do tego Gat, do którego zdążam.</em></p>
<p><em>Pustynia jednak ma urok – czaruje wprost, zachwyca. Pomyśl – wszystko, to jest nasz bagaż, potem wielbłądy rozprószone po pustyni – nikt nie pilnuje niczego, a jednak wszystko rano na tym samym miejscu. A do tego ta boska cisza, czar nocy pustynnej, ognisko, a przy nim w białym stroju dobry stary Ali i jednooki Mahomet – Tuareg, ale białej cery. Głupi, ale dobry chłopak. Ale Pa! Dobranoc! Całuję wszystkich po kolei.</em></p>
<p><em><br />
Wasz Kazimierz</em></p>
<p><em><strong>20. stycznia 1932 r.</strong></em></p>
<p><em>Maryś Droga!</em></p>
<p><em>Znowu jeden trudny dzień podróży przez pustynię piaszczystą. Cały dzień drapałem się na szczyty pagórków i gór piaszczystych. Widoki naprawdę przepiękne, ale chwilami brakowało sił. Ali też dziś mnie wyprzedził o jakieś 2 godz. ze swymi wielbłądami, ale skorzystał z tego i słońce wysoko jeszcze było, a on już się rozłożył obozem. Pokłóciłem się z nim na dobre i powiedziałem, że takiej wymówki, jaką dziś przerwał drogę, więcej nie chce słyszeć. Ma iść tak długo, jak możliwe, a ja – zwłaszcza w piasku – mam przecież drogę znaczoną i nie zginę. Zresztą kierunek znam i orientuję się całkiem dobrze. Nie zginę w pustyni – chyba z głodu – a do tego doprowadza to żółwie posuwanie się Alego – i w końcu sytuacja stanie się krytyczna. A już jest bardzo, bardzo krucho – ¼ porcji zaledwie, i to z biedą na tydzień starczy – a szmat drogi przede mną! Dobranoc, ale śpijcie z Bozią – Całuję mocno! Pa</em></p>
<p><em><strong>23 stycznia 1932 r.</strong></em></p>
<p><em>Maryś – Marychno!</em></p>
<p><em>Tak bezbrzeżny smutek owładnął mą duszę i tak okropnie ciężko mi na sercu, że ani pisać nie umiem, tym bardziej że jestem śmiertelnie zmęczony. Oddaliłem się rano od karawany – i zbłądziłem w tym hadi Amenenad (koryto rzeki). Powodem dzień pochmurny i kształt stonogi tej całej hadi Amenenad. Trudno – pozostało jedno – cofnąć się śladem roweru tak daleko, aż znajdę ślad. Rzecz trudna, bo koryto rzeki piaskiem zasypane, a ja na rowerze mam całą żywność i w ogóle bagaż, dużo – choćby na dobrą szosę. Ot, palnąłem głupstwo, oddalając się od karawany. Myślałem, że dobrze robię.</em></p>
<p><em>Ot – wieczorem ślad się urwał. Chcąc znowu nie zbłądzić, pozostało jedno – rozbić namiot, gdzie Bóg dał i odpocząć po trudnym dniu. Drzewa ani kawałka w całej okolicy, pustka, czerń nocy – sam jeden na bezbrzeżnej pustyni. Niewesoło, Maryś – niewesoło!</em></p>
<p><em>Pa! Dobranoc! Z Bozią zostańcie!</em></p>


<!-- Begin SexyBookmarks Menu Code -->
<div class="sexy-bookmarks sexy-bookmarks-expand sexy-bookmarks-center">
<ul class="socials">
		<li class="sexy-delicious">
			<a href="http://del.icio.us/post?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html&amp;title=Co+drugi+dzie%C5%84+mamy+silny+przeciwny+wiatr...+%28dzie%C5%84+15%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on del.icio.us">Share this on del.icio.us</a>
		</li>
		<li class="sexy-facebook">
			<a href="http://www.facebook.com/share.php?v=4&amp;src=bm&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html&amp;t=Co+drugi+dzie%C5%84+mamy+silny+przeciwny+wiatr...+%28dzie%C5%84+15%29" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Facebook">Share this on Facebook</a>
		</li>
		<li class="sexy-twitter">
			<a href="http://twitter.com/home?status=Co+drugi+dzie%C5%84+mamy+silny+przeciwny+wiatr...+%28dzie%C5%84+15%29+-+http://bit.ly/h8ip0i+" rel="nofollow" class="external" title="Tweet This!">Tweet This!</a>
		</li>
		<li class="sexy-wykop">
			<a href="http://www.wykop.pl/dodaj?url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html&amp;title=Co+drugi+dzie%C5%84+mamy+silny+przeciwny+wiatr...+%28dzie%C5%84+15%29" rel="nofollow" class="external" title="Add this to Wykop!">Add this to Wykop!</a>
		</li>
		<li class="sexy-blogger">
			<a href="http://www.blogger.com/blog_this.pyra?t&amp;u=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html&amp;n=Co+drugi+dzie%C5%84+mamy+silny+przeciwny+wiatr...+%28dzie%C5%84+15%29&amp;pli=1" rel="nofollow" class="external" title="Blog this on Blogger">Blog this on Blogger</a>
		</li>
		<li class="sexy-linkedin">
			<a href="http://www.linkedin.com/shareArticle?mini=true&amp;url=http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html&amp;title=Co+drugi+dzie%C5%84+mamy+silny+przeciwny+wiatr...+%28dzie%C5%84+15%29&amp;summary=Po%206%20dniach%20wyczerpujacej%20walki%20dojechalismy%20do%20Wielkich%20Diun%20Piaskowych.%20Co%20drugi%20dzien%20mamy%20silny%20przeciwny%20wiatr.%C2%A0%20Uksztaltowanie%20terenu%20jest%20coraz%20ciezsze.%20Z%20dnia%20na%20dzien%20coraz%20bardziej%20grzezniemy.%20Rowery%20waza%2050%20kilo%20z%20bagazem%20%2820%20litrow%20wody%20kazdy%29%20Fadel%20od%203%20dni%20nie%20jedzie.%20Powiedzial%20natom&amp;source=Afryka Nowaka -  Sztafeta śladami Kazimierza Nowaka" rel="nofollow" class="external" title="Share this on Linkedin">Share this on Linkedin</a>
		</li>
</ul>
<div style="clear:both;"></div>
</div>
<!-- End SexyBookmarks Menu Code -->

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://afrykanowaka.pl/relacje/etap-1-libia/co-drugi-dzien-mamy-silny-przeciwny-wiatr-dzien-15_221.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

