Wczorajszy wieczór był wspaniałą okazją do zacieśnienia relacji polsko-afrykańskich. Czterdzieści metrów od wzburzonego morza, pośród ścian działowych opustoszałego domu, dziewięciu „sztafetowników” założyło camp. Wspólna kolacja, obfitującą w makaron, soczyście grilowaną rybę oraz miks kolorowych, duszonych warzyw, na którą zaprosił nas mistrz patelni i ciętej riposty Fadel Dali,...
W wielu fragmentach reportaży nasz bohater opisuje zwyczaj spania na gorącym podłożu pustynnym. Sposób ten w pasie podzwrotnikowym jest znany od tysięcy lat, gdy karawany obciążone wszelakimi dobrami przemierzały niezmierzone szlaki. Taki na przykład zmęczony, ziewający Tuareg zasypywał żar z ogniska, kładł wielbłądzią skórę i zasypiał nie obawiając się odmrożeń czy kataru. Noce na Saharze...
Tam, gdzie wielbłądy szczekają doniośle,
gdzie starszyzna wioski zapomniała o wiośnie,
gdzie piasek Sahary to główna przyprawa,
dostęp do Internetu to trudna sprawa.
Podchodzisz – o, proszę, kafejka!
Witają cię w progu: „Salam Alejkum”.
Już siadasz do kompa, chwytasz za myszę,
już twoje krzesło lekko się kołysze,
już widzisz „enter” i „alt + F4”,
gdy nagle krzyczysz: cztery...